Black pudding, czyli aktywnie o kaszance na WOSie:)

Poszukując dróg aktywizacji moich uczniów, zanim jeszcze zaczęłam stosować edukatoria, dość często sięgałam do metody mapy mentalnej. „To metoda wizualnego opracowania problemu z wykorzystaniem pojęć, skojarzeń, symboli, haseł i zwrotów. Twórcą tej metody jest Tony Buzan, który opracowując główne jej zasady, oparł się na najnowszych badaniach mózgu.(…) W odróżnieniu od tradycyjnych metod, w prezentowanej metodzie „zbieranie informacji” odbywa się przez notowanie skojarzeń (nic nie ulega odrzuceniu), specyficzna jest też forma graficzna. Mapa mentalna pomaga „uaktywnić” wiedzę uczniów, pobudzić ich fantazję i wyobraźnię, uczyć się od koleżanek i kolegów w klasie” (www.ceo.org.pl/sites/default/files/news-files/mapa_mentalna.pdf ). Wydawnictwo Nowa era wskazuje natomiast, że: „ Forma ta porządkuje zdobyte wiadomości i ułatwia zrozumienie związków, które zachodzą między nimi”. ( edubudzik.pl/images/zasoby/mapa-mentalna.pdf )
Według mnie wspaniale sprawdza się zarówno przy omawianiu nowych treści, nowego tematu (szczególnie, jeśli da się podzielić go na kilka części składowych, tak, by każda grupa przygotowywała swój wycinek większej całości), jak i przy lekcjach powtórzeniowych (idealne do podsumowania całego działu).
Jest to też pomysł na pracę w grupach, współdziałanie, polegające na wspólnej selekcji informacji, doborze haseł, szacie graficznej. Uczniowie pracują w 3 obszarach: merytorycznym (uwzględnienie na swoich mapach najważniejszych informacji), graficznym (pamiętanie o zasadach tworzenia map: strzałki, krótkie hasła, symbole, przejrzysty układ) i prezentacji (po wykonaniu mapy, przedstawiają na jej podstawie, pozostałym grupom swój temat). Oczywiście mapy można przygotowywać też indywidualnie – są tacy, którzy wszystkie swoje notatki sporządzają właśnie w formie graficznej.
Ostatnio metodę tę wykorzystałam na lekcji WOS przy omawianiu systemów politycznych wybranych państw. Każda grupa otrzymała państwo, w którym występuje charakterystyczny dla niego system (np. Niemcy – system kanclerski, USA – system prezydencki, Szwajcaria – system parlamentarno – komitetowy). Uczniowie dodatkowo przygotowali także informacje geograficzno-historyczne o wybranym kraju i ciekawostki. Jesteśmy szkołą gastronomiczną, postawiliśmy więc na ciekawostki kulinarne. Dzięki temu dowiedzieliśmy się wszyscy, że kaszanka to nie tylko polski przysmak i Brytyjczycy też w niej gustują, nazywając black pudding.Lekcja WOS okazała się lekcją historii, geografii, technologii gastronomicznej i plastyki. Potem wzajemnie grupy uczyły się od siebie, w czasie prezentacji kolejnych map, poznawały systemy, opracowywane przez pozostałych. Oczywiście uczniowie sami dobierali umieszczane na plakatach treści, stąd niektóre rzeczy (moim zdaniem istotne) pomijali. Dlatego po prezentacji każdej mapy wspólnie uzupełnialiśmy i dokonywaliśmy krótkiego podsumowania, omawianego systemu.
Kolejną aktywną metodą, która sprawdziła się na moich lekcjach jest inscenizacja. Tym razem elementy dramy włączyłam do edukatorium „Prawo i sądy”. Opracowywanie przez uczniów zagadnień, związanych z polskim prawodawstwem zakończone było procesem sądowym na podstawie kazusu prawnego. Oczywiście wymagało to przygotowań. Uczniowie w edukatoryjnej instrukcji mieli zaznaczone, że na ostatnich zajęciach odbędzie się taki proces, odpowiednio wcześniej podzieliliśmy się też rolami. Uczniowie wylosowali postacie, w które później się wcielili: sędziego, ławników, adwokata, prokuratora, oskarżonego, pokrzywdzonego, świadków zdarzenia. Ja pełniłam rolę porządkowego-protokolanta, który prosi kolejnych świadków
Lekcja z procesem przerosła moje oczekiwania, uczniowie przygotowali się nadzwyczaj profesjonalnie, operowali konkretnymi paragrafami, sąd był przygotowany do tego, jaka kara grozi za dane przestępstwo, posługiwał się formułkami, które zwyczajowo wygłasza się w sali rozpraw.
Okazało się też, że uczniowie, którzy do tej pory wydawali mi się raczej wycofani i introwertyczni ujawnili prawdziwe talenty aktorskie, swoje racje prezentowali z dużą ekspresją i emocjami.
Na koniec zajęć usłyszałam od jednego z moich uczniów: „więcej takich lekcji!”. Wydaję mi się, że dalszy komentarz jest niepotrzebny.
Oczywiście sukces zależy w dużej mierze od zaangażowania uczniów, czyli od odpowiedniego zmotywowania ich. W drugiej klasie, w której realizowałam dział o prawie przy wykorzystaniu tego samego edukatorium również zorganizowaliśmy rozprawę. W tym przypadku okazało się, że osoby, którym przypadła rola prokuratora nie przygotowały się wcale do swojej roli. To niestety osłabiło wartość całego przedsięwzięcia. Szukanie w czasie rozprawy na szybko zapisów prawa znaczenie opóźniało sprawę i wpływała na spadek tempa lekcji. Widziałam, że pozostali mają wyraźnie za złe nieprzygotowanym osobom. Przygotowani do inscenizacji wczuli się w swoje role, oczekiwali działań akcja-reakcja a nie było tego ze strony uczniów-oskarżycieli. Wydaję mi się, że w tej sytuacji drama spełniła za to rolę wychowawczą, była to lekcja odpowiedzialności. Okazało się, że wszyscy są tak samo ważni, ich role są wzajemnie powiązane i wystarczy, że jedno z ogniw wypadnie i tracą pozostałe.
Kilka dni później w ramach Europejskiego Dnia Prawnika, obie klasy wzięły też udział w spotkaniu z radcą prawnym. Było to świetne uzupełnienie tematyki z edukatorium i naszej rozprawy, szczególnie, że uczniowie mogli zobaczyć prawdziwe togi, sprawdzić, ile waży sędziowski łańcuch.
Polecam…

DSC_0063DSC_0065

DSC_0316DSC_0317DSC_0318

Post comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

© 2015 Sofarider Inc. All rights reserved. WordPress theme by Dameer DJ.